piątek, 15 sierpnia 2014

RECENZJE #14

Jestem poważnie zalatana. Całe dnie w robocie w dodatku okradli mnie! A od niedzieli mam pracować jedynie z Bułgarami... Jestem kłębkiem nerwów i wracam do starych nałogów. Szczególnie z tym nie walczę... Za to kiedy wracam do domu oglądam same porządne filmy. Oto kilka z nich.




Jesteś zdenerwowany i szukasz taniego sposobu na relaks?

Główna bohaterka jest wieczną niezdarą i jedyne w czym jest dobra to w pisaniu na maszynie. Jej pracodawca zamierza to wykorzystać...

Wczoraj byłam poważnie zdenerwowana ale dzięki temu filmowi na mojej twarzy znów pojawił się uśmiech. Kto oglądał Heartbreaker tu znów ma szansę oglądać Romaina Durisa. Zabawny, luźny film. Obejrzałabym go ponownie, z wielką chęcią.



Chcesz całkiem zabawnej komedii... z lekkim morałem?

Thomas oświadczył się swojej dziewczynie i postanowił zakończyć grę na gitarze i zająć się czymś poważnym. Czeka go jednak spotkanie z rodzicami panny młodej, jak się okazuje wiele może się jeszcze zmienić. Thomas poznaje Gilberta - ojca swojej narzeczonej który pragnie wybić mu z głowy małżeństwo.

Zabawne czasem świńskie dowcipy powinny rozbawić raczej każdego. Niektóre momenty sprawiają, że śmieję się w głos, inne jakby zdają się zbędne. Wszystko zależy od waszego nastroju.



Chcesz pogłówkować, a przy tym trochę się pośmiać?

Główny bohater poszukuje sensu swojej egzystencji. Inwestuje więc pieniądze w detektywów którzy mają mu powiedzieć do czego zmierza i sprawić aby jego życie stało się lepsze.

Pokręcony film! Na samym końcu sama zadaję sobie pytanie kto tak na prawdę jest głupi. Dwie teorie przedstawiane w filmie dotyczące ściśle egzystencji każdego człowieka zdają się być bardzo prawdopodobne... do tego stopnia ze sama zaczęłam się nad tym zastanawiać. Film ma cel i ma morał, ale musisz mieć zapas cierpliwości jeśli chcesz go oglądać, ponieważ długo, długo... dzieje się wszystko, a tak na prawdę nic.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz